Przejdź do głównej zawartości

Jestem Nerdem i jestem z tego dumna.

 
Chyba dobry początek, co nie? Może trochę zbyt banalny, zbyt trywialny w czasach, gdy prawie każdy w przedziale wiekowym od 5 do 35 lat może powiedzieć, że oglądał w ostatnim czasie choć trzy różne produkcje SF, czy szerzej rozumianego fantasty, gdy uniwersa takie jak Star Wars, Marvel, DC święcą największe tryumfy, gdy co chwilę ukazuje się jakiś nowy film, serial, komiks czy gra, osadzona w jakimś odległym świecie. W czasach, gdy po prostu jest moda na bycie Nerdem.
Problem w tym, że nie ważne jak trywialnie to brzmi jest to zwyczajnie prawda. 
Można by rzec, że swoje "nerdostwo" wręcz wyssałam z mlekiem matki. Podczas gdy ona, poprzez opowieści Verne'a i Lema, rozbudzała moje zainteresowanie fantastyką naukową i nauką samą w sobie, to wraz z ojcem odkrywałam niezbadane obszary światów mniej lub bardziej typowego fantasy. Razem z nim śledziłam przygody „Conana Barbarzyńcy” i u jego boku oglądałam filmy takie jak "Długie łodzie Wikingów". 
Dziś jestem nie tylko fanką fantastyki, ale i początkującym naukowcem. Ukończyłam biologię i jestem w trakcie studiów geologicznych. Dzięki nauce odwiedziłam najdalsze krańce Ziemi i spotykałam niesamowitych ludzi którzy poświęcili życie by ludzkość mogła sięgnąć gwiazd. A jednak zawdzięczam to nie tylko czystej nauce, a także tym wszystkim nierealnym światom. Zawdzięczam im wszystkie spełnione i czekające na spełnienie marzenia, wszystkie szczęśliwe chwile w moim życiu i przyjaźń z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których spotkałam na swojej drodze.
Jestem Nerdem, kocham moje życie. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dobre stare S-f 1: Recenzja "Drzazga w Oku Boga "

Drzazga w Oku Boga – Jerry Pournelle i Larry Niven. (źródło: http://encyklopediafantastyki.pl/images/b/b7/Drzazga_w_oku_boga1.jpg) Lubię sięgać po starą fantastykę. Może dlatego że cierpię na czytelniczą jednostkę chorobą, która sprawia, że nie przywiązuje się do postaci. Zamiast tego szukam koncepcji, idei, budowy świata, a szczególnie wątków naukowych i technologicznych. W przypadku Nivena i Pournella, a już szczególnie u ŚP dr Pournelle tego drugiego możemy zawsze się spodziewać. Drzazga w Oku Boga, wydana w 1974 roku (jako Mote in God’s Eye) jest przygodową SF o pierwszym kontakcie. Spotykają się dwie rasy o odmiennym stopniu rozwoju, biologii, technologii i społeczności. Ludzie, reprezentanci Imperium (którym rządzi Car), oraz Zadrzaki (Moties). Załoga INSS MacArthur (Bo jak inaczej można nazwać gwiezdny okręt wojenny?) podczas podróży do Nowej Kaledonii (znajdującej się po drugiej stronie mgławicy Worek Węgla) dostają rozkaz zbadanie dziwnego obiektu. T...
Sobota POLCON'owa w pełni. Osoby w cosplay'ach, ciekawe prelekcje, gamesroom pełen planszówek. Pełen wybór, weekend pełen zabawy. Choć dziś nie w kostiumie (za gooooooąco) ale nadal dobrze się bawię.

Dobre Stare S-f - Reaktywacja

Wracamy do publikowania tekstów z serii Dobre Stare S-f. Seria miała, jak zapewne zauważyliście, długie opóźnienia, związane z moim spadkiem aktywności w sieci. Teraz jednak wracamy. Przepraszam, że musieliście tak długo czekać. Dziś nastąpi najpewniej większa wrzutka zaległych recenzji.  Miłej lektury.  NerdGirl